• Wpisów:138
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 17:10
  • Licznik odwiedzin:9 349 / 2485 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Co to jest miłość
Nie wiem
Ale to miłe
Że chcę go mieć
Dla siebie
Na nie wiem
Ile
  • awatar Gość: ktoś tu się zakochał <3 hue hue hue
  • awatar Anonimowezycie: Genialny opis ! ;> , daję lajka *____* wbijaj i skomentuj nowy wpis ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Katolicy mają nowego papieża, ja mam nową kurtkę, a kucyki sweterki


wut??
 

 
Kilka dni ćwiczeń z Mel B i już można zauważyć *niewielką* różnice. RÓŻNICE.
Na pośladkach. Bo brzuch to... tam potrzeba trochę więcej cierpliwości, czasu i przede wszystkim więcej wysiłku.

Wiosny chcę, wiosny potrzebuję, roweru, słońca, tego wszystkiego.

Wypalanie wypalaniem, ale napiłabym się wódki i to nie jest śmieszne :(
 

 
Trzeba zacząć jeździć na rowerze, biegać, robić brzuszki, kurwa cokolwiek, trzeba się ruszać, wziąć za siebie i nie narzekać... mniej jeść, koniec z zimnymi pierogami z kepuczem o 22 i z tym zdradliwym podjadaniem. Dziś taka zadowolona wzięłam sobie do szkoły jabłko i pomarańczę, myślę sobie pjona Miśka zdrowo, fajnie, jesteś super, ale potem jak chuj z jasnego nieba nawet się nie spostrzegłam jak jadłam kit kata, a jakby tego było mało to jeszcze bake rollsy pochłonęłam.
*koniec*

Rower tak pięknie stał sobie dziś w garażu i przemówił do mnie, że częściej musimy się spotykać. Niech się tylko zrobi cieplej, to go dosiąde! hueheuheehehueheueh

No i po pól godziny z Mel B i jej sposobami na brzuch, pośladki i ramiona.

A teraz pytania zasadnicze.
Jak długo?
...
Najważniejsze, żeby weszło w krwiobieg.

 

 


Funny you're the broken one but
I'm the only one who needed saving
'Cause when you never see the light
It's hard to know which one of us is caving

Po prostu *not really sure*. Muszę wszystko przemyśleć. Poważnie się zastanowić. Na spokojnie, pomału. Nie słuchać innych tylko siebie.
 

 
Right from the start, you were a thief,
You stole my heart and I your willing victim.

Te ferie stanowczo za szybko się kończą.
Co teraz z nami będzie?
Pełna mobilizacja, czy raczej imprezowanie, seriale i facebook jak do tej pory?
...


"Gdy mnie będziesz już miał dosyć,
to wystarczy mnie wyprosić,
raz pokazać drzwi.
Tylko
nie zabijaj mnie powoli,
zrób to raz, dwa, trzy.
Gdzieś ładniejsza jest dziewczyna,
gdzieś pełniejsza szklanka wina.
Są kobiety wampiryczne
i są światy bardziej śliczne
niż na przykład ja."
 

 
Niech już tak będzie. Czas się zatrzyma. Nie będzie matury. Nie będzie zmartwień, stresu. Podejmowania ważnych decyzji. Będzie pięknie.

Z czystym sercem mogę przyznać, że lubię te ferie i lubię tych ludzi ♥
I przepraszam, że chciałam wyjechać w pizdu i Was zostawić, już nie chcę, zostaniemy tutaj razem na zawsze, czy tego chcecie, czy nie!
Tugezer forezer.

Akcja CZEKOLADOWY BRĄZ 2.0


"A mi nie będzie ciepło dopóki
nie położę się w Twoich ramionach."
  • awatar La Rubia: czekolada w gotowości marna ze mnie fryzjerka ale może damy rade tym razem -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Wpadła mi w oko pewna śliczna dziewczyna, wiem że jest z klasy 3, niska o wspaniałej figurze i brązowych włosach, ma piękny śnieżnobiały uśmiech. najczęściej spędza czas pod salą 33 i podsłuchałem raz jak mówią na nią "Miśka" ktokolwiek ją zna, proszę o kontakt, bo nie mogę żyć z myślą, że za 3 miesiące już jej nie będzie, a ja nie zdążę jej poznać"

No kurwa wypisz wymaluj JA ♥
Też nie mogę żyć z myślą, że za 3 miesiące już mnie nie będzie ; (
__________________________________________________

Tak więc ja i mój śnieżnobiały uśmiech trochę wczoraj nie daliśmy rady. Ale tak to jest, kiedy barman polewa Ci darmowe shoty.
Gupi barman. Gupi status. Gupie walentynki. Gupia ja.
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek ktoś będzie mi współczuł, że mam chłopaka O.o
A ja nadal sceptyczna.
Za dużo par się tworzy, za szybko.
Jak to zatrzymać?


Chodź. Zamienimy świat w lunapark, zło w mrożoną oranżadę, wojnę w popcorn, nienawiść w papierosa po obiedzie. Chodź.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dobre ogarnięcie dojazdu na Miłocin,
pół godziny w oczekiwaniu na autobus na złym przystanku.
Nie ma to jak my.
Przegrany mecz, podwójna randka i bycie trzeźwym wśród naebanych przez resztę wieczoru.


"Czas wyłączyć zadawanie pytań. Przestać ogarniać, dlaczego to w ogóle się dzieje. To się staje. To pewna konsystencja rzeczywistości, jej budowa, przyzwyczaiłeś się do pewnego stanu skupienia, bo nikt jej jeszcze do tej pory tak bardzo nie podgrzał."

A teraz tylko winko, pod kołderke i analizujemy...
 

 
"Czuję się taka wiesz, niewystarczająca. Nie wystarczająco piękna, mądra, chuda. Nie wystarczająco wystarczająca."

Soup.io zawsze wie o co mi chodzi.


 

 
Nie widzę nic złego w jeżdżeniu po domu na *hulajnodze*, pod wpływem alkoholu, dzień przed studniówką.
A to, że się wyjebałam i uszkodziłam śródstopie nie jest istotne.

Istotne jest to, że studniówkę mamy już za sobą. Było co było.
Don't judge me. Chuj im w dupę.

"What happens in studniówka, stays in studniówka"
  • awatar luiza .: ale wszystko jest OK, ale hulajnoga to fajna sprawa ;)
  • awatar I'm Fine . †: zajebisty blog ♥ . wbij do mnie ;33
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż ; ciuszki , ramka cyfrowa i telefony na prawdę tanio moze akurat wpadnie Ci coś w oko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Było miło. Jak sobie pomyślę, to rzeczywiście było miło. Przez kilka głupich, przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty, momentów. Chwil-paragonów. Przez chwilę rzeczywiście było miło."

Jestem złem.

W niedzielę idę na studniówkę. Ja i moja "niestudniówkowa sukienka".
I okres.
Będzie baaaal. -.-

I niech myślą co chcą.
 

 
Wiecie jaki jest najlżejszy metal na trzy litery?
Bob.

Jedna studniówka już za mną.
Wszystko układało się zbyt gładko, więc w sumie nie powinnam być zdziwiona, kiedy siedziałam zamknięta w kiblu ze łzami w oczach i chciałam wracać do domu... ale skąd mogłam wiedzieć, że zafarbuje mi sukienka?

I dzięki niektórym osobom śmieję się z rzeczy, z których nie potrafiłabym się śmiać.
I cieszę się, że mamy taki kontakt.
I oni teraz są mi potrzebni jak nigdy.
Bo mniej się przejmuję.
Bo nie potrafię swoim małym rozumkiem ogarnąć tego co widzę i słyszę.
I chciałabym rzucić światłem na kilka spraw.
Wyjaśnić
Wiedzieć więcej, niż wiem teraz.
Ale tak się nie da, więc trzeba mieć wyjebongo.

*Żadnych słów, niech to będzie chociaż minuta*

 

 
Chyba nie jestem na tyle bystra, żeby ogarnąć to co się teraz dzieje. O_o
 

 


mam nadzieję, że coś tam wrzucę
 

 
Noc kinowa była świetna! Mimo tego zmęczenia, przez które śmiałam się z rzeczy nie śmiesznych, chociaż najchętniej to bym się rozryczała i poszła spać, tych niewygodnych krzeseł, niewygodnych ramion kolegów, tego czwartego rzędu, który wypalił mi oczy i TYCH chamskich ochroniarzy, przez których siedziałam na głodniaka przez całą noc.

Spotkanie z psychopatą nie do końca wyszło. Potwierdziła się jedynie moja niewiara w społeczeństwo. W efekcie zostałam nazwana zakłamaną, perfidną, podstępną, apodyktyczną (tak, apodyktyczną) i tu uwaga... żmiją. Zrobiło mi się smutno i już nie wiem kim jestem. Od zawsze czułam się jakbym była częścią terakoty...

Moda na suknie loff. Rzeżucha, lemury, puchacze, Trajler, Ridż, jelcze, żubry i patrzę na sufit i myślę spox ♥ To mi się chyba nigdy nie znudzi.
Czy poczuwasz się do bycia chrabąszczem?
Oessu, chcę Cię odnaleźć, poślubić i rodzić Ci dzieci!

Chcę już czwartek!
Maraton Batmana zamiast szkoły brzmi zachęcająco...czyż nie?
Chcę już piątek!
Wigilijka klasowa, jak zawsze sztywno, dziwnie, głupio i nawet trochę śmiesznie, poza tym od piątku będę zawstydzać wszystkich blaskiem bieli mych kłów. A przynajmniej tak to sobie wymyśliłam.
Chcę sobotę.
Sobota, jak sobota, zawsze spoko. Melanż ostateczny? Tiaaaa


Majne Boże cóż za wylewność.
Do czego człowiek jest zdolny byleby się nie uczyć z wosu.

*teraz posiedźmy w ciszy przez minutę*
 

 
Tylko dreptanie boso po lodówce z workiem na głowie jest naszą szansą.
 

 
Nie uczymy się, gramy w SongPop na Fejsbuczku.
Iść do tego getta jutro, czy nie iść...?
Zasrany Filofob. Dalej nie wiem na czym stoję.
Święta, Sylwester. Już. Teraz. Natychmiast.

*jesteś młoda, baw się*
 

 
Po co chodzić to szkoły, skoro można przez dwa dni siedzieć w galerii?
Na prawdę miałam zamiar dotrzeć na angielski, no ale... nogi poniosły mnie do multikina.
A właściwie to koleżanka. Samochodem.
Łotewaaa.
Ale już koniec, chodzimy do szkoły, a następna laba dopiero w piątek 21, bo wybielamy ząbeczki heuheuehueheue
Nowy odcinek TVD i zero Klausa?!
Ale jak to? Dlaczego?
Nie rozumiem.
Na koncert Pezeta nie pójdę, ale na spotkanie w Empiku owszem!
"Jezu jezu jezu <3 będziemy tam!"
Nocy kinowa, nadejdź już!
  • awatar luiza .: @peaceandlovee: @yl0nQa: jak my "kochamy" spam... :/
  • awatar peaceandlovee: faaajny blog ;D wpadaj do mnie ;)
  • awatar yl0nQa: http://www.nivea.pl/Porady/ext/pl-PL/zimowe_pocalunki?galeria=3775 zagłosuj. Proszę, proszęęę!:))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Aj gat dat samertajm sadnes.
Tyle, że to już nie samertajm, a sadnes pozostał ten sam -.-

"And that I'll fight my corner
Maybe tonight I'll call ya
After my blood turns into alcohol
No I just wanna hold ya."
 

 
Ostatni raz wzięłam telefon na imprezę!
Windy są po to, żeby pić w nich wódkę. Proste.
A kebaby najlepiej smakują o 1 w nocy.
Jestem taka *fascynująca*, że aż się chłopak wziął i zafascynował. MIODZIA
Studniówka w 2 elo zapowiada się zacnie.
Co para to większe śmianie.
No i generalnie to...
Smuteczek.

Nie wiem dlaczego, ale jak słyszę tę piosenkę to czuję święta
  • awatar luiza .: ach, te windy :D
  • awatar Paulinkaa♥: :D. świetna piosenka / zapraszam do komentowania moich wpisów, a jeśli się blog spodoba to zaobserwuj :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na dzisiejszej lekcji wf-u dowiedziałam się, że jeśli nie chce mi się odbijać piłki, to znaczy, że nie mam w sobie za grosz ambicji i skończę jako sprzedawczyni w galerii.
Spoko.
Ludzie mnie wkurwiają.
Dziwnie jest.
Pezet, Pezet wszędzie Pezet.
Pezet moim sterem, żaglem, okrętem.
"Przegrajmy wszystko i przestańmy istnieć"
Chodzę spać o 21, a potem nie mogę się obudzić.
Czas jest moim najgorszym wrogiem.
Chcę zmienić sobie ryj.
I wszystko.
Pierdole Was, ale uśmiechajmy się do siebie. To takie sympatyczne.
  • awatar luiza .: ja też chodzę spać po 21, a potem jestem jak zombiak...
  • awatar La Rubia: żal : D lecz się, co ty chcesz od swojej twarzy? -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rok temu o tej porze też było chujowo.
 

 
Próbna matura z polskiego, czyli dziwki, rany julek i ukryte metafory.


"Oh lord, give me a gun, I swear
I'll shot him or her"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›